Dzisiaj przygotowałem dla Was recenzję wózka elektrycznego Vermeiren Forest, ale nie będzie to standardowy test. To jest recenzja po pięciu latach użytkowania, czyli realne doświadczenia z codziennego życia, a nie jazda próbna czy opis z katalogu producenta.
Ten model od początku budził skrajne opinie. Jedni użytkownicy mówią, że Vermeiren Forest to świetny wózek elektryczny i nie wyobrażają sobie zmiany, inni wręcz przeciwnie. Dlatego pokażę Wam, jak ten sprzęt sprawdził się u mnie po pięciu latach intensywnego użytkowania.
Prezentacja wózka elektrycznego Vermeiren Forest
Ten wózek elektryczny kupiłem pięć lat temu. Jest to Vermeiren Forest w praktycznie pełnej elektryce. Mówię „praktycznie”, bo jedyna opcja, której nie mam, to winda.
Natomiast mam prędkość 14 km/h, elektryczne rozkładanie oparcia, elektryczną kołyskę oraz elektryczne podnóżki, czyli wszystkie najważniejsze funkcje w codziennym użytkowaniu.
Już na początku zauważyłem jedną rzecz, która dotyczy wielu modeli. Większość producentów nie oferuje pełnego rozkładania oparcia do pozycji leżącej. Vermeiren Forest również tego nie miał.
Dlatego zdecydowałem się na modyfikację. Na własną odpowiedzialność zamontowałem elektryczny fotel Recaro. Wymagało to ingerencji w konstrukcję, ale efekt jest taki, że mogę rozłożyć oparcie całkowicie na płasko.
Dla mnie to ogromna różnica w komforcie.
Po pięciu latach użytkowania mogę powiedzieć jedno, ten wózek elektryczny po prostu działa. Jeździ, skręca i hamuje bez problemu.
Minusy wózka elektrycznego Vermeiren Forest
Pierwszy minus to zużywanie się elementów eksploatacyjnych. W podłokietnikach znajdują się zębatki odpowiedzialne za ich podnoszenie. Niestety dość szybko się wycierają i wymagają uwagi.
Drugi minus to śrubki, które z czasem się luzują. Trzeba je co jakiś czas dokręcać, szczególnie w miejscach intensywnie użytkowanych.
Kolejna rzecz to oświetlenie. Lampki są delikatne i niezbyt mocne. Jedna z nich w moim przypadku już odpadła, a sama widoczność nocą mogłaby być lepsza.
Joystick, mimo że wygodny, ma swoje wady. Przy zmianie trybów trzeba odczekać chwilę, nie da się przełączyć funkcji natychmiast. Dodatkowo wózek zawsze startuje na pierwszym biegu, co przy codziennym użytkowaniu bywa irytujące.
Do minusów zaliczam również ogumienie, ale to standard w każdym wózku elektrycznym. W moim przypadku wymiana była konieczna około trzy razy w ciągu pięciu lat.
Jest jeszcze jeden minus, który można nazwać produkcyjnym. Chodzi o wystające podłokietniki. Mają one ostre zakończenia i wystają poza obrys, przez co łatwo o coś zahaczyć. Na początku zdarzało mi się to często. Teraz już uważam, ale konstrukcyjnie można było to rozwiązać lepiej, na przykład poprzez zaokrąglenie tych elementów. To detal, ale w codziennym użytkowaniu potrafi uprzykrzać życie.
Największe zalety wózka Vermeiren Forest
Największy plus to niezawodność. Przez pięć lat nie miałem żadnej awarii. Wózek był używany codziennie i często bardzo intensywnie. Woziłem nim dzieci, zakupy i różne rzeczy. To naprawdę sprzęt, który można nazwać wół roboczy.
Drugi duży plus to cena oraz możliwość uzyskania dofinansowania. W wielu przypadkach można kupić wózek elektryczny Vermeiren Forest w pełnej elektryce bez dopłaty, co jest ogromną zaletą.
Kolejna rzecz to joystick. Jest ergonomiczny, ma fizyczne przyciski i bardzo dobrze się go obsługuje.
Dużym plusem jest także możliwość regulowania prędkości działania funkcji. Na przykład podnóżki lub oparcie można rozkładać wolno albo szybciej, w zależności od potrzeb. To rozwiązanie, którego nie spotkałem w wielu innych wózkach elektrycznych.
Podsumowanie recenzji po 5 latach
Po pięciu latach użytkowania Vermeiren Forest to wózek elektryczny, który przede wszystkim jest niezawodny.
Ma swoje minusy, głównie konstrukcyjne i eksploatacyjne, ale jego największą zaletą jest to, że po prostu działa i nie zawodzi.




